ORĘDZIA ZBAWIENIA
(CZĘŚĆ 4)

10. Wy jesteście narodem królewskim

Płomień, jak ocean pożerający, niszczący, trawiący wszystko w mgnieniu oka, płomień ognia, który wyrównuje karę za grzechy ojców na synach i wnukach, czeka, aby chwycić w swoje ramiona niszczycielskie. Bóg Ojciec bowiem nigdy więcej nie ześle kary w postaci potopu, lecz świat cały czeka zagłada od płomienia oczyszczającego, zwanego Aniołem Śmierci, niszczycielem zła na ziemi. Kara taka straszna dla narodów świata może być powstrzymana tylko poprzez modlitwę, ofiarę, posty, pokuty dusz ofiarnych i wszystkich wiernych. Nieście więc je do serc obumarłych, aby się obudzili i odstąpili od dróg pełnych grzechu, którymi tak ochoczo chodzą.

Ja, Matka Najświętsza boleję nad tymi duszami, że tak bezmyślnie, z taką swawolą i lekceważeniem duszy swojej oddają siew szpony szatana-diabła i demonów. Musicie się zdobyć na mocne postanowienie. Odwróćcie się od wszelkich grzechów, działań szatana-diabła i jego fortuny. Musicie podjąć odnowę Chrztu św., obmyć się w sakramencie świętej spowiedzi, wzmocnić swoją duszę i ciało Przenajświętszą Eucharystią, Ciałem i Krwią Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i Syna Mojego. Dzieci ukochane, proszę was wszystkich, nie ma złych i nie ma dobrych, są tylko dusze skute łańcuchem zła przez szatana-diabła i demonów, którzy cieszą się z waszego upadku i cierpień.

Dzieci Moje ukochane, wy jesteście narodem królewskim, świętym, wybranym, bo przecież Bóg Ojciec was wszystkich zrodził, a nie kłamca i obłudnik, którym jest szatan-diabeł. On jest duchem zła, nikczemności i śmierci, on zakuwa serca w łańcuch najobrzydliwszych i najcięższych grzechów. Ale serca, które ufają w Dobroć i Miłosierdzie i Opiekę Syna Bożego i w Nim widzą swoje zbawienie przez Serce Niepokalanej Maryi Panny, nigdy nie zginą w szponach szatana-diabła. Jezus Chrystus wszystkich umęczonych, spragnionych, okrytych grzechem podźwignie, napoi Swoją Najświętszą Krwią. Nieufnych i przerażonych ukryje w Ranie Swego Serca, a Boskie Miłosierdzie dokona w duszach waszych zbawienia świętego. Amen.
 

11. Uniesie miecz brat na brata

(17.1.1982) Pamiętajcie, powiedziałem: będą znaki na ziemi i na niebie. Powiedziałem też: pogodę przewidzieć możecie, tylko wypełniających się dni przed sądem, nie chcecie zrozumieć.

To, co was spotka, nie jest karą za liczne grzechy wasze ale wypełnieniem się słów Moich, które powiedziałem. Będą trzęsienia ziemi, trąby powietrzne, liczne powodzie, krzyk i wrzawa narodów. Uniesie miecz brat na brata. W końcu poruszone zostaną wszystkie planety z miejsc swoich — i to wszystko jest w granicach Miłosierdzia Bożego. Lecz biada wam, gdy się nie nawrócicie do prawa Boga Najświętszego, bo każdy z was stanie przed obliczem Trójcy Przenajświętszej. Wówczas wołać będziecie, aby was przykryły góry i pagórki przed sprawiedliwością gniewu Boga Ojca, Boga Syna. Boga Ducha Świętego, który jest zawsze pełen miłości i miłosierdzia.

Dziś macie naprawić swoje drogi życia. Macie dla serc waszych i rozumów zostawione na ziemi przeze Mnie święte prawo. Macie świątynie Boże, w których mieszka wielki skarb, który daje pokój, radość: to Ja w Przenajświętszej Eucharystii. Macie wielki, święty sakrament spowiedzi, który z miłości i miłosierdzia Mojego dałem wam. Zapragnijcie obmyć wasze grzechy a Ja was ponownie przedstawię Bogu Ojcu, Bogu Synowi, Bogu Duchowi Świętemu jako dziedziców Królestwa Bożego, Tylko chciejcie iść drogą, którą nakazuje wam Kościół Boży. Nie zbaczajcie z tej drogi, a obiecuję wam, że w dniu, w którym staniecie w obliczu Trójcy Przenajświętszej, duch wasz się rozraduje w Bogu, waszym Zbawicielu. Ja powiedziałem, że kto gromadzi ze mną skarby świętej wiary, nie rozprasza jej zdobyczy — ten otrzyma w Niebie wielką zapłatę życia wiecznego z Trójcą Przenajświętszą i Bogurodzicą Maryją Panną.

Każdy, kto gromadzi dobra materialne na ziemi, a nie gromadzi dóbr wiary świętej Bożej — rozprasza i nie ma cząstki ze Mną w Niebie. Przez całe wieki, ustami moich synów, umiłowanych kapłanów przywołuję was do siebie, chcę wam dać życie wieczne, a wy wybieracie życie, które przeminie jak mgła poranna. Nie chcecie wierzyć, że Ja jestem Zmartwychwstaniem. ,,Kto we Mnie wierzy, żyć będzie wiecznie" a usprawiedliwiony będzie czyniący zgodnie z wiarą. Lecz kto by wierzył, że Ja jestem a czynił źle, swoim złym postępowaniem sam siebie potępia. Upominam was, dzieci Moje, synowie i córki. wszelki ludu Boży — zapamiętajcie: gdy zatrąbi Anioł siódmy, nie będzie zwlekania sprawiedliwości dla całej ludzkości, ale prawdziwie w tym dniu dokończy się dzieło Boże. Amen.
 

12. Zamysł Boga złamany w Ogrodzie Eden przez człowieka

(27.11.1982) Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam wszystkim, nikt kto żyje, nie może się ustrzec sprawiedliwego sądu Boga Najświętszego. Każdy może sobie myśleć co chce. Czynić co chce, lecz za każdą myśl, czyn, za każde zbędne słowo, będzie musiał zdać rachunek na Sądzie Bożym. Ja was tyle razy upomniałem i uprzedzałem przez słowa apostołów, proroków i małych, pokornych dusz Bożych, które nie są ani świętymi ani prorokami. piórem Moim i listem Moim do wszystkich dzieci ziemi. Nie drwijcie, że to są kłamliwi prorocy, że to paplanina niedorozwiniętych, bowiem tym małym duszom rozkazuję Ja, Jezus Chrystus, Syn Boga wiecznie żyjącego głosić, co nastąpi. Zapamiętajcie to, że czytaliście Moje wezwanie, słyszeliście nagrane na taśmach magnetofonowych, że was prosiłem, uprzedzałem.

Ja wiem, budzi to w was śmiech, niewiarę, złość i odrazę. Nazywacie te dusze durniami, bo łatwiej wam powiedzieć dureń aniżeli zrzec się wszystkich złych chęci, przyzwyczajeń, wygodnictwa, majątków. Tak bardzo kochacie wygodę życia, tak bardzo dogadzacie swojemu grzesznemu ciału. A przecież to wasze grzeszne ciało jest przyczyną waszego upadku, gdy nie kontrolujecie jego zachcianek- Wróg wasz zawsze dookoła was krąży. Zapamiętajcie: 40 dni Ja, Jezus Chrystus nie jadłem, nie piłem wody, hartowałem wolę i ciało. Jako człowiek byłem podobny wam, odczuwałem głód. pragnienie, potrzebę snu. Pragnąłem chwili ciszy i spokoju, cieszyłem się i smuciłem, płakałem, troszczyłem sią o dusze ludzkie, żarliwie kochałem Dom Boży, nauczałem całymi dniami Mój lud. Jednego we Mnie nie było — grzechu.

Grzech pochodzi od ojca kłamstwa szatana—diabła. Wiedziałem, że będę musiał wziąć na Swoje ramiona wasze grzechy, widziałem ich ciężar i okrucieństwo. Nie zawahałem się ich wziąć dla zbawienia dusz ludzkich. Jednak dziś widzę, że Moja Najświętsza Męka tak mało jest zrozumiała i szanowana. Tak mało jest prawdziwie zrozumiała i przeżywana przez dusze ludzkie. Nawet ci, co przychodzą na Mszę św., zapominają, co kapłan czyni, gdy unosi Moje Najświętsze Ciało ku górze, że jest to chwila Mojej Najświętszej Ofiary nadal przeze Mnie przeżywanej, że pragnę was wszystkich unieść ku sobie. Gdy kapłan wznosi kielich z Moją Zbawczą Krwią i Wodą, każda kropla tej Przenajświętszej Krwi obmywa i zbawia cały świat. Msza Przenajświętsza dokonała się na Górze Kalwarii, gdy jako Kapłan Boga Najświętszego, Króla Miłosierdzia i Pokoju wykonałem zapowiedź, byłem Ofiarą, Żertwą. oblewając cały świat Swoją Krwią, jako Jedyna Najświętsza Żertwa. wyzwalająca dusze ludzkie z kajdan śmierci i zła.

Zapamiętajcie, ogień miłości spalał Moje Serce w chwilach wypełnienia woli Mojego Ojca, Boga Najświętszego. Tam, na górze Golgocie za każdą duszę złożyłem okup Krwi i Ciała przed tronem Mojego Ojca i Mojego Boga, Boga was wszystkich. Zapamiętaj: Moje cierpienie zostało aż do szczytów podniesione z przeogromną miłością do Boga Ojca i do dusz ludzkich. W cierpieniu tym, chwała Trójcy Przenajświętszej znalazła największe upodobanie. Zamysł złamany w ogrodzie Eden przez człowieka, został złączony z sercem Trójcy Przenajświętszej przez Męczeńską Śmierć i Chwalebne Zmartwychwstanie Syna Bożego na wieki. Każda dusza ludzka od tej chwili ma prawo dziedzictwa Bożego: królowanie w niebie z Bogiem Ojcem. Bogiem Synem i z Bogiem Duchem Świętym oraz Najświętszą Dziewicą, Matką Boga-Człowieka i Matką waszą. Pytam was, dlaczego tak lekceważycie Moją Śmierć i Moją Mękę Najświętszą? Dlaczego to wszystko wydaje się wam utopią, niepotrzebnym i zbędnym elementem do osiągnięcia doskonałości ducha i ciała?

Mówicie: mogę być dobrym i szlachetnym bez Boga i bez Matki Chrystusa. Kto ma ci być drogowskazem wówczas i busolą? Co masz za zysk dla swojej duszy, która jest wieczna? Ateizm? Jak bardzo się mylisz! To, co ci powiedzą złe duchy, że jest dobre, okaże się złym dla duszy twojej, bo Boże prawa są inne jak twoje. Boże prawa są oparte na miłości bliźniego, poszanowaniu praw miłości, wolności, suwerenności bliźniego i miłości Boga. Twoje prawa są oparte na rozboju, przemocy, kłamstwie. Synu Mój, córko Moja, gdy zwali cię choroba na łożu śmierci, gdy widzisz swoją nędzę i bezsilność, nic ci nie może pomóc twój ateizm, grzech, który czynił cały czas odwrotnie, szkodził tobie. Lecz, gdy jesteś blisko Mnie, to nawet, gdy się wali w koło ciebie, gdy tchnienie twoje zdaje się być ostatnie w twojej piersi, wiedz i wierz gorąco, że jestem z tobą Ja, Jezus Chrystus. Ja cię nie opuszczę, gdy życie twoje dochodzi do końca, jeśli oczywiście będziesz tego pragnął.

Wierz, że w Domu Ojca Mojego jest przygotowane mieszkanie dla ciebie. Proszę cię mocno, duszo Moja, ' szukaj oparcia w Sercu Moim, szukaj kontaktu ze Mną. Jezusem Chrystusem bardzo pilnie. Nie zwlekaj, bo czasu jest już dziś bardzo mało. Ja dałem tobie Siebie aż do skończenia świata. Ja jestem drogą zbawienia, zamieszkuję z tobą tu, na ziemi. Możesz się zbliżyć, nie odrzucę cię, zbawię przez poprawę życia. Zechciej tylko uznać Moją miłość. Ugnij kolana przed trybunałem spowiedzi świętej. Przybliż się do Przenajświętszej Eucharystii. Serce Moje pełne jest przebaczenia, miłości i miłosierdzia, udzieli ci wszystkich łask do zbawienia duszy twojej. Amen.
 

13. Niech na stołach konferencyjnych stanie Krzyż i Ewangelia

(1982) W czasie modlitwy, około godziny 11,45 oczyma duszy ujrzałam Matkę Najświętszą z Dzieciątkiem Jezus na prawej ręce. Matuchna Najświętsza miała przepiękną suknię blado-niebieską, skrzącą się bielą. Okryta była bardzo dużym płaszczem-peleryną o bardzo błękitnym kolorze. Płaszcz ten obejmował cały świat. Spód płaszcza był utkany z róż blado-różowo-złotych. Było to coś bardzo pięknego. Na głowie miała Matka Najświętsza szal cienki, bardzo błękitny i godną, bardzo piękną koronę, nałożoną na ten szal na głowie. Dzieciątko Jezus siedziało na prawej ręce. Ubrane było w długą szatę blado-niebieską. U dołu szaty świeciło tysiące skrzących się gwiazdeczek. Na główce przepięknego Dzieciątka Jezus była, korona, inna niż u Najświętszej Maryi Panny. Dzieciątko miało w prawej ręce globus złoty, na nim duży, 30-to centymetrowy krzyż złoty, wysadzany skrzącymi się kamieniami. Na lewej ręce trzymało Dziecię duży liść podobny, tylko dużo większy od paproci. Matka Najświętsza powiedziała groźnie, uśmiech zgasł na pięknej twarzy, oczy stały się smutne: ziemio, ziemio biedna, pełna bluźnierstwa i niewiary! Dokąd będziesz się syciła udręczeniem sprawiedliwych. chorych, sierot? Dokąd będziesz dawała posłuch złemu duchowi, ugniatała wierzących, kochających Boga? Pytam się ciebie, ziemio: czy w zarozumialstwie swoim zupełnie już stracili rozum twoi mieszkańcy? Na równi będą oni odpowiadać i ty ziemio odpowiesz! Dlaczego to twoi mieszkańcy kochają grzech? Brat brata morduje, niezgoda panuje i chciwość, kłamstwo i poniewieranie wiary świętej. Wypełniacie sobą synagogi, ludzie wypełniają sobą meczety, ludzie wypełniają sobą cerkwie, ludzie wypełniają sobą kościoły i różne domy modlitwy, ale serca mają pełne jadu i wrogości, mściwości i nienawiści. Dokąd będziecie jątrzyli Serce i Rany Mojego Boskiego Syna? Mówicie, że kochacie, lecz kogo kochacie skoro zabijacie się wzajemnie? Mówicie, że jesteście prawdomówni i dążycie do pokoju, lecz fałsz jest w sercu a kłamstwo w waszych ustach. Zasiadacie do stołów, aby obradować o zgodzie i pokoju, a w umysłach waszych jest jedna myśl: uprzedzić mord, zadać pierwszy cios, omotać, usidlić, zwieść podstępnie. Mówicie, że są głodujące narody, a chleb magazynujecie, by sprzedać za broń. W swoim nienasyceniu pragniecie wyrwać tajemnice wiecznego bytu Bożego. O, ludzie ogłupieni przez szatana-diabła, ludzie ziemi, którą Bóg wam darował! Obiecujecie przenieść siebie z galaktyki na galaktykę, a nie wiecie co za minutę was czeka, jak długie będzie wasze bytowanie na ziemi. Dzieci nieposłuszne, oszalałe! Bóg nie każe wam stać w zastoju, każe wam pracować i zdobywać wiedzę, oświatę. Ale najważniejsze i najpierwsze przykazanie to: nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną! Dzieci, tu nie chodzi o gliniane i szkaradne bożki, tu chodzi o dusze i serca, o myśli wasze. Bo gdzie jest serce i myśl, tam złożona jest dusza. A wy lgniecie do dóbr doczesnych, wasza dusza złożona jest w złudnym kłamstwie. Szatan-diabeł stara się przykuć was do rzeczy najgorszych, które na wieki wiodą do śmierci ciała i duszy. Macie już broń atomową, wodorową, chemiczną. Na kogo tak się zbroicie? Brat na brata, malutki pyłek na malutki pyłek, bo wy w kosmosie jesteście malutkim pyłkiem. Mało wam ziemi, mało wam morza. powietrza? To wiedzcie, że uczynicie sami ten piękny zakątek, dzieło dłoni Trójcy Przenajświętszej, spaleniskiem skażonym, którego nikt nie będzie potrzebował, bo nie będzie już więcej mieszkającego i rodzącej. Ziemia stanie się jednym szkaradnym pustkowiem, spalonym ugorem.

Przez cały czas Pan Jezus milczał/ był smutny. Następnie odjął Krzyż od złotego globusa i powiedział poważnie: ostrzegam po raz ostatni: ziemia w kosmosie jest pyłkiem. Gdy Moja dłoń zostanie odjęta od całej ziemi —wy uczynicie ją kłębowiskiem ognia. Wypuścił Pan Jezus z dłoni kulę świata, a ta stanęła cała w ogniu. Widziałam, Jak zżerana była i wszystko na niej przez ogień, dym. Matka Najświętsza przysłoniła sobie szalem twarz i zaczęła głośno płakać. Dziecię Jezus uniosło Krzyżyk ku górze i szare zgliszcza spopielałej kuli ziemskiej potoczyły się do stóp Pana Jezusa. Pan Jezus postawił na niej nóżkę i powiedział bardzo poważnie: ot, co się stanie z całą ziemią, jeśli nie zmienią serc swoich, nie zezwolą władać Duchowi Świętemu w umysłach swoich, a dadzą posłuch złemu duchowi.

Zapisz — przekaż. Tam, gdzie się zbierają na konferencję, tam musi być wezwany Ten/ którego jest świat: Trójca Przenajświętsza. Niech na stołach stanie Krzyż Chrystusa Pana i święta Ewangelia niech zostanie złożona jako prawowita prawda dla wszystkich narodów. Wówczas rozmowy będą kierowane przez Ducha świętego. Niech ci, co siebie poczytują za mężów stanu, nie patrzą z pychą szatańską na koniec własnego nosa, niech złe i kłamliwe myśli usuną z umysłów i serc. Język ich, niech stanie się prawdomówny, niech radzą się świętej księgi mądrości — świętej Ewangelii. Ja przyjdę wówczas, zasiądę między nimi i pomogę znaleźć drogę wiecznej szczęśliwości w Duchu Świętym. Amen.
 

14. Młodzieniec na trampolinie

(11.6.1982) Ostrzeżenie dla całej ludzkości:
W każdym dniu, w każdej godzinie dnia, Ja mogę przyjść i upomnieć się o swoją własność. O ludzkości, wy zapominacie, że to Ja, Bóg Najświętszy, jest Panem i Władcą tego świata i wszechświata, a wy jesteście pyłkiem i przechodniem tej ziemi. Dlaczego tak usilnie chcecie pokazać siłę i moc jeden drugiemu? Dlaczego licytujecie się, jaką to macie siłę w magazynach broni? l cóż to, że macie broń? Nie będziecie jej mogli używać jeden na drugiego, bo Ja, Bóg Święty patrzę i szykuję potrzask na was wszystkich.

Jeden drugiego chcecie przez upór i kłamstwo zniweczyć. O, jakże jesteście głupi! Czy Ja Bóg, dałem wam ten świat tak piękny, tak praktycznie przygotowany do waszego bytowania, byście wy, waszą głupotą i uporem w postępowaniu, zniszczyli ogniem? Świat i wszystko, co widzą oczy wasze, należy do Trójcy Przenajświętszej, która pracowała nad pięknem i przydatnością dla człowieka. Dusze przewrotne i głupie, pełne fałszu, daliście posłuch złemu duchowi, daliście mu prawo działania w waszych sercach i umysłach, w waszych rodzinach i w waszych czynach. O, głupi, głupi, o, leniwego, ociężałego umysłu i serca. Zły duch stara się was zwieść, zniszczyć. Jego wolą jest czynić źle, zatracać dusze ludzkie.

Od pierwszej chwili, gdy zetknął się z człowiekiem, nienawidził duszy ludzkiej i pragnął jej zguby. Syn Mój Najświętszy przyszedł na świat i złożył okup z Ciała i Krwi Przenajświętszej za każdą duszę. Zerwany pomost przez grzech i nieposłuszeństwo pierwszych rodziców, Jezus Chrystus związał węzłem przenajświętszej miłości, posłuszeństwa i miłosierdzia. Ale wy zawsze szukacie drogi, która wiedzie dusze na zatracenie- Opamiętajcie się. wybierajcie życie z Bogiem w Trójcy Przenajświętszej, w pokoju, radości, zgodzie i prawdzie, a nie życie, które pozornie jest życiem, bo już dziś jesteście umarli na wieki, gdy tkwicie w prawach szatana-diabła, grzechu i niezgodzie. Ja Bóg, jestem źródłem życia wiecznego, które niesie radość i światło, miłość, zgodę i miłosierdzie. Życie złym duchem — to niewola, kajdany, strach, wojna, mord, rabunek, choroby, utrudzenie, nienawiść, podstęp, zdrada, nikczemność, w końcu śmierć i wieczne zatracenie. Apeluję do wszystkich narodów, bo już bardzo mało czasu, przybądźcie! Pijcie Wodę Żywą, świętą.

Bożą, która jest w Sercu Chrystusa Pana. Odstąpcie od drogi złego ducha, czyńcie pokutę, módlcie się, miłujcie się wzajemnie, pomagajcie sobie, służcie sobie, złóżcie siebie i najbliższych Bogu w Trójcy Jedynemu i słowem i czynem. Przestańcie czynić rozbój, nie przelewajcie krwi waszej dla spraw szatana-diabła, bo to jemu budujecie tron przez mord/ rabunek, ucisk drugiego człowieka, rozszerzanie ateizmu, deptanie świętej wiary. Zapragnijcie czynić dobrze. Odłóżcie miecze wasze, armaty, zbrodnicze pomysły. Stańcie się dziećmi o sercach prostych, szczerych, o sercach pełnych miłości i przebaczenia. Gdy tego nie uczynicie. Ja Sam dokonam zniszczenia was i tej biednej ziemi, która została uczyniona z wielkiej miłości do was. Przekaż: aż po krańce ziemi, wszystkie narody niech mobilizują się w miłości, w prawowitym postępowaniu. Niech w ich sercach wzrośnie dobroć, prawda, miłość i przebaczenie. Inaczej cały rodzaj ludzki zginie raz na zawsze!

A Ja nie zostanę sam, bo jestem Trójcą Przenajświętszą. l powołam nową ziemię, na której powstaną tylko Moje prawa, najświętsze prawa, które dadzą wieczne życie, pokój i miłość. Powstańcie, to dla was te prawa przygotowałem, to wam pragnąłem dać życie wieczne i radość przebywania z Bogiem, lecz wy odstąpiliście od dróg przykazań Moich. Zaprawdę, już dziś rozlewam potok miłosierdzia na każde serce. Proszę was, nie zatwardzajcie serc waszych w głupocie, grzechu i uporze złego ducha. W modlitwie, w pokucie jest zbawienie. W miłości brata i miłosierdziu jest zwycięstwo. To wam podaję jako ostatni ratunek S jako ostatnią przestrogę. Amen.

W czasie modlitwy Chrystus Pan przerwał mi i powiedział: módl się za konających, którzy odchodzą bez przygotowania z pobytu na ziemi, którzy nie przyjmowali Chrystusa w Eucharystii, którzy nie otrzymali ostatniego namaszczenia i którzy się nigdy nie modlili. Przekaż, to bardzo pilne!.

I oto pokazał mi Pan Jezus taką scenę. Oczami duszy ujrzałam wspaniałego młodzieńca, lat około 22; stojącego na trampolinie, roześmianego i bardzo wesołego. Wkoło młodzież klaskała i zachęcała do skoku. On wspiął się na palce, podskoczył do góry i jak błyskawica spadł w wodę przepięknym systemem śruby. Po chwili powstał wielki krzyk, młodzieniec już nie wypłynął z wody. Z roztrzaskaną czaszką wyniesiono go z basenu. Jedni patrzyli na niego z przerażeniem, inni kiwali głowami.

Ktoś pobiegł, zawołał lekarza, ale nikt nie zalecił wezwać księdza. I teraz rozległ się głos: przygotuj się dobrze. Młodzieniec, którego widzisz odstąpił od drogi Bożej, postanowił żyć w zupełnym odłączeniu od Boga. Ujrzałam dwa szkaradne cienie, które zbliżały się do jasnego cienia, stojącego obok ciała. Cień jasny przypominał chłopca, był przerażony, drżał, szukał w tłumie pomocy, ratunku. Ciało natomiast leżało martwe. Dwa ciemne, szkaradne cienie przybliżały się do chłopaka i obejmowały go swoimi szponami, ciągnąc w ciemną czeluść. W dużym oddaleniu stał Anioł, skrzydłami zasłonił twarz i płakał. Znowu powiedział mi głos: ta dusza do Sądu Pańskiego będzie w cierpieniu.

I znowu powiedział do mnie głos: patrz i rozważaj z wielkim podziwem. Pięknym autem jechał mężczyzna, lat około 40-tu. Coś zgrzytnęło, auto przekoziołkowało się i roztrzaskało o balustradę mostu, l znów podobna scena, tłum ludzi, przerażenie. Ktoś się zbliżył i przeglądał jego papiery, wyciągnięte z kieszeni marynarki. Były znów te dwa cienie szkaradne, I wówczas ktoś wyciągnął różaniec, miał go przy sobie. Zobaczyłam scenę, jak mężczyzna tenże odmawiał różaniec z małym chłopcem i żoną. Dwa cienie szkaradne zaczęły zgrzytać, gwizdać, syczeć. Kilka razy usiłowały podejść do jasnego cienia, który stał nad zwłokami, ale nie mogły, bo tuż stał Anioł.

Ujrzałam też Matkę Najświętszą, może 30 cm wyżej, w sukni niebieskiej, taki sam welon niebieski, z różańcem świętym w dłoni. Otoczona była jak gdyby białą chmurą w koło. Matka Najświętsza bardzo szybko się powiększała i w kilku minutach była wymiaru człowieka. Wyciągnęła dłoń z różańcem świętym i białą postać zabrała ku sobie. Pan Jezus powiedział: częsta Komunia św., odmawianie różańca św. (przynajmniej dziesiątek), droga krzyżowa odprawiana nabożnie i ze skupieniem, życie godne człowieka, oparte o prawa Boże — otwierają drogę do nieba. Przekaż, to bardzo pilne.-Dziś bowiem ludzie giną w wypadkach bardzo często i są nieprzygotowani na śmierć. Amen.
 

15. Stadiony sportowe o zdziczałych twarzach i sercach

(18.6.1982) Zapisz! Jam jest Źródło, Pokój i Radość. Kto z was pragnie pokoju, niech przyjdzie do źródła Wody Żywej, która czyni pokój i przynosi go do każdego człowieczego serca. Synowie i córki Moje! Dziś jesteście tak bardzo niespokojni, tak bardzo hałaśliwi, nerwowi. Mówicie Mi: XX-ty wiek, postęp, mechanizacja, wiedza. Brak wam czasu na skupienie, na rozmowę z Bogiem.

Brak wam czasu na modlitwę i pójście do kościoła na Mszę św. Pytacie: dlaczego Ty, Jezu ingerujesz w nasze życie? My mamy bardzo ciekawy program, który nam głosi telewizja, mamy tyle jeszcze innych rozrywek wspaniałych, jak sport, tańce, zabawy, to wszystko dla człowieka XX-go wieku. O, tak, wasza telewizja to kajdany złego ducha narzucone wam, one przykuwają rozum i serce. Nieletnich gorszą i sprowadzają z drogi prawej. Starszych ciągle wprowadzają w błąd i karmią fałszem. Stadiony wasze wypełnione są młodzieżą o zdziczałych twarzach i sercach. A wy mówicie: brak nam czasu na modlitwę, na rozmowę, chociażby krótką z Moim Bogiem Ojcem. Czas, Moje dzieci jest bezwymiarowy. Czas trwa, tylko zależy, jak kto, tak trwający czas, spożytkuje w dziele budowy Królestwa Bożego. Przecież Królestwo Boże jest pomyślane przez Trójcę Przenajświętszą dla waszych serc i umysłów.

To dla was Bóg w Trójcy Przenajświętszej zgotował w Królestwie Bożym najwyższe szczęście. Wy, Moje umiłowane dzieci, jesteście ciągle ślepi i głupi. Gardzicie prawdziwą miłością i dobrocią Boga Wszechmogącego. Pamiętajcie, że serce wasze jest stworzone Dłonią Boga Ojca. Dusza wasza jest tchnieniem Najświętszego Boga i gdybyście nie wiem w czym szukali radości i pociech, nikt i nic nie zdoła was rozweselić w prawdzie, jeno Najświętszy Bóg, z którego jest wasz początek. Nie telewizja da wam radość i wszelkie inne rzekome pociechy, ale szczera rozmowa ze swoim Ojcem, który jest wiecznym Bogiem, da wam radość i pokój duszy. Dzieci Moje, wy macie już wasze radości w których upatrujecie swe szczęście:, pralki, telewizory, auta itp. l cóż? Czujecie się zadowoleni?

Ciągle niepokój serca, czegoś brak, jakaś tęsknota ugniata was, gonitwa za nowością. Szatan wam podpowiada: radość, zapomnienie daje alkohol, narkotyki. Staczacie się w głąb najcięższej przepaści. Czynicie z siebie pod dyktando szatana ruinę ciała i ducha. Powiadam wam. gdy przechodzę po ziemi, widzę tłumy ludzi o twarzach dzikich zwierząt. Ci ludzie utracili sens życia, zeszli z drogi Bożej zwiedzeni przez szatana diabła, nie mają czym zapełnić pustki, która ogarnia ich serca i umysły. Rzucają się w wielkie sprawy finansowe, budują, pozorują ruch i czyn. W efekcie pozostawiają całe miasta już zagospodarowane i uciekają gdzieś, przed siebie, bo zagubili drogę, która wiedzie do Boga. Kto Boga chce zapomnieć i odejść od Bożych dróg — ginie.

Dzieci Moje, proszę was, słuchajcie głosu Dobrego Pasterza. Ja, Jezus Chrystus pokój wam daję, pokój pełen miłości, godności, człowieczeństwa. Nie taki pokój, jaki daje wam świat. Zapamiętajcie dzieci Moje, pokój to miłość serca Bożego aż do śmierci. To Ja uczyniłem mieszkanie dla was, mieszkanie wiecznej radości, jako dar Boga w Trójcy Jedynego. Amen.

cdn...

ZOFIA NOSKO