ORĘDZIA ZBAWIENIA
(CZĘŚĆ 17)

80. Każdy kraj mówi o wojnie



11.VIII.1986 Mówi Pan Jezus do wszystkich ludzi:
Gniew Boży można powstrzymać tylko gorącą modlitwą i pokutą.
To mówi Syn Boży Jezus Chrystus: Bez modlitwy i pokuty nie ma poprawy
i nie ma zbawienia. Obecnie całe narody uległy zgorszeniu i toną w grzechu,
który im proponuje zły duch. Różne kraje są nawiedzane kataklizmami. A te kataklizmy
są karą za grzechy, które ludzkość tak chętnie popełnia i pod działaniem złego ducha ściąga na siebie karę. Gdyby ludzkość trochę chciała się poprawić, wyrzec się grzechu, nawrócić się do modlitwy i pokuty, uszczęśliwiłaby siebie i cały świat. Niestety, ludzie nie myślą o sprawach Bożych, lecz o sprawach ziemskich. A człowiekowi najbardziej jest potrzebna miłość Boża i bliźniego. Gdy nadal cała ludzkość i świat w grzechu, i nienawiści trwać będzie, przyjdzie na nią zapowiedziana kara, o której mówi Święta Ewangelia.

Każdy kraj mówi o wojnie i uważa, że osiągnie z niej zyski, potrząsa szabelką.
Lecz nikt nie może sobie wyobrazić, że plany ich może pokrzyżować Boży gniew,
Siadając na ziemię. W jednej chwili może tę ziemię rozłupać jak łupinkę i kolebać
nią na wszystkie strony. Wówczas to może być ten straszny koniec dla
ludzkości, która sobie to, własnymi grzechami, na siebie ściągnie.

Proszę was, módlcie się, przepraszajcie Boga w Trójcy Jedynego,
bo gdy gniew Boży nawiedzi was, wówczas na to czasu nie stanie. Ja,
Jezus Chrystus błogosławię was i proszę was, abyście czuwali, modlili się
i pokutowali, bowiem nie wiecie dnia ani godziny czasu nawiedzenia Pańskiego.


81. Ludzkość dąży do unicestwienia siebie



12.VIII.1986
Oczami duszy ujrzałam wielki krzyż na wielkim placu. Gdzie to było,
trudno mi powiedzieć. Krzyż był z drzewa ciosanego, sięgający aż do nieba.
Z krzyża tego lała się krew obficie. Wokoło rozległego placu tylko rumowiska,
zwalone cegły, nie widziałam domów, tylko dymy dogasających zgliszczy. Na
środku tego dużego placu zniszczonego miasta, stał bardzo duży Anioł Święty
Boży i tak powiedział: Biada, biada synom i córkom tej ziemi i tej krainie, jeśli
posłuchają złych mocy i zachwieją pokój — zginą, gdy zachowają pokój —
będą żyli. I zwrócił się do mnie Anioł, i powiedział: patrz tu. Wskazał mi piękne
miasto, pełne zieleni i słońca. Wśród drzew bawiły się dzieci, matki siedziały
wygodnie na ławeczkach, rozmawiały ze znajomymi, obok stały wózeczki z dziećmi.
Anioł ponownie zwrócił się do mnie i powiedział: Gdy nie zachowają spokoju, a zrobią rokosz, bunt, przyłożą się do rozlewu własnej krwi i braci, oto wówczas z ich miast pełnych zieleni i piękna, pozostanie taki widok, jak to zburzone doszczętnie miasto. Jeśli nie
będą słuchali rozsądku i rady Ducha Świętego, by zachować spokój we wszystkich okolicznościach swoich dni, a zechcą czynić rokosz — krew ich będzie płynęła
kanałami i rzekami. A ten czyn zrobi uciechę dla złego ducha, który przyprowadzi
do nich obce narody i te dokończą dzieła zniszczenia. Powiedz światu, że
tylko pokój może uratować świat od zagłady i zniszczenia totalnego.

Tak mówił gromkim głosem Anioł Boży. A potem powiedział cichym,
pięknym i uroczystym głosem: Błogosławieni przez Boga Najświętszego
cisi i pokorni, bo oni posiądą ziemię na własność i oni chwalić będą w prawdzie
święte Imię Boga Najświętszego w Trójcy Jedynego. Zaprawdę, zaprawdę powiadam
wam, nie przykładajcie zapalonej zapałki do suchych gałęzi bo razem z nimi spłoną
całe lasy zielone i powstanie szarzyzna i ból. Dalej mówił głos święty: Ja, Bóg
Święty w Trójcy Jedyny przez Syna Jedynego, Jezusa Chrystusa, błogosławię was,
proszę i nakazuję, abyście nie rozniecali ognia niezgody wśród ludzi, lecz siali i zasiewali miłość i pokój, uśmiech i radość. ; l ponownie głośno zawołał święty Anioł: To jest przykazanie Pana Najświętszego Jezusa Chrystusa! “Miłujcie się wszyscy jak Ja
was umiłowałem aż do śmierci, bo Sam Siebie dałem za was wszystkich".
Miłujcie się miłością sprawiedliwą, żyjcie w zgodzie albowiem miłość i zgoda
pochodzi od Ducha Świętego, bo ona buduje, odnawia i wzmacnia.
Natomiast wszelka niezgoda, nieprawość niszczy i rozprasza.


82. Nie dawać broni, dawać chleb



5.V II 1.1986
Mówi Pan Jezus: Świat cały ma obecnie wiele kłopotów ze zbytem
swoich arsenałów zbrojeniowych. Świat tylko na zbrojenia przekazuje wielkie
miliony dolarów i kuje broń, którą sprzedaje Trzeciemu Światu, czyli państwom nowopowstającym, zamiast im pomóc w kłopotach żywnościowych i materialnych.
Świat daje im broń do ręki i to różnego gatunku, aby mogli siebie dostatecznie wyniszczyć. Jaka to jest polityka i czyja? To wiadomo - złego ducha, który pragnie tylko niezgody i buntu, przelewu krwi i wojny bratobójczej tam, gdzie powstaje nowe państwo. Wielu jest doradców, przyjaciół, którzy to państwo chcą akceptować, przeciągnąć na swoją stronę, by było ono rynkiem zbytu ich ukutej zbroi. Właśnie te państwa okradają swój naród biedny i kupują
broń po cenie, jaką ten fałszywy przyjaciel proponuje i to po to, by mogli po kilku miesiącach zrujnować siebie. To jest działanie Złego ducha, nieprzyjaciela człowieka i całej ludzkości. Trzeźwość umysłu powinna wskazywać, by od tych fałszywych przyjaciół być jak najdalej. Kraje nowopowstające powinny być otoczone troską krajów zamożnych i powinny
otrzymać zapomogę, nie na zakup broni, ale na kupno zboża i innych
potrzebnych rzeczy dla życia i trwania danego narodu.

Dlatego Ja, Jezus Chrystus proszę, pomagajcie nowopowstającym narodom
w dobrym trwaniu a nie w wielkich walkach bratobójczych. Pomagajcie im,
by żyli w miernym dostatku i nie spychajcie ich do walk bratobójczych, dając im
nowoczesną broń i swoich oficerów, by ich szkolili w morderczych walkach.

Dzieci Moje, jakże wielki ból Serca Mojego, gdy widzę pożogę i walki bratobójcze,
bezmyślne i okrutne. Czy wy nie pomyśleliście, że za te narody przed Sądem
Bożym odpowiecie? To wam dziś mówię, te winy będą najsrożej karane, za to,
że państwa mające się dobrze spychały małe kraje do walk bratobójczych i wciskały
im broń do rąk, zamiast dać do syta chleba i najprostszych rzeczy do życia, Tam się
już nikt nie wytłumaczy i nie zapłaci wielkimi pieniędzmi dobrego adwokata. Proszę was, rozważcie to w dniach, które są bardzo przykre .i niemiłe dla wielu, wielu biednych
narodów całego świata. Ja, Jezus Chrystus proszę was i zachęcam was, potentaci
i mający władzę w świecie, rozważcie dobrze, czy opłaci się wam krzywdzić te małe narody, które powstają po długich latach wyzysku do własnej wolności, którą Bóg
Ojciec każdemu człowiekowi dał i zagwarantował. Rozważcie i odstąpcie od złego
ducha, który jest przyczyną waszego postępowania. Zmieńcie serca i umysły wasze,
by stały się miłe i jasne, dobre w działaniu dla ludzi całego świata. Bo Ja, Jezus
Chrystus pragnę was wszystkich mieć w domu Boga Ojca, a nie w krainie dusz potępionych, a na to się zanosi, gdy będziecie judzicie narody do zbrodni
i bratobójczych walk, pójdziecie niechybnie na wieczne potępienie.
To nie żarty, to jest prawda. Odpowie każdy za swoje
czyny i za stosunek do tych najmniejszych. Amen.


83. Nie zniszczcie planety bronią nuklearną



13.X.1986

ORĘDZIE PANA JEZUSA CHRYSTUSA.

Zapisz, co powiem:
Ach, ludzkość dąży do unicestwienia siebie. Ileż trudu i pieniędzy
przeznacza się na dozbrojenie, stwarza sobie sytuację niebywałego
zagrożenia, bowiem magazynowanie tak wielkiej ilości broni nuklearnej,
jakie jest ^ tym wieku, staje się wprost bardzo konkretnym zagrożeniem. I nie
wie ludzkość i nie pragnie wiedzieć, że broń nuklearna nie obroni jej i nie da
komukolwiek szansy wygrania wojny. Owszem, da szansę absolutnego
zniszczenia ludzkości, l za wszelką cenę ludzkość dąży do tego paradoksu,
a nie wie, że to jest ciężki grzęch. l właśnie za ten grzech lekceważenia Woli
Bożej może być zmieciona w ciągu jednej godziny z powierzchni całej ziemi,
zupełnie przez inne wydarzenia, którymi może się posłużyć Najświętszy Bóg
w Trójcy Jedyny, a których człowiek nie przewiduje. Mogą zginąć całe osiedla,
miasta, w jednej godzinie zamienione w ruinę l ta broń nuklearna, którą tak skrzętnie magazynują dla Wyniszczenia ludzkości. Śmierć, głód może nawiedzić ziemię
w każdej godzinie. A wszystko to jest powstrzymane przez Miłosierdzie Boże.
Przypatrzyjcie się. Bóg Przenajświętszy w Trójcy Jedyny nie pragnie karać
człowieka, nie jest okrutny. Jedynie czasami pokazuje ludzkości jej bezsens,
jej głupotę. Hardość serc i dążenie Sto wojny ludzi zadufanych w sobie mogą
uprzedzić Wstrząsy ziemi i co wówczas? Giną całe zabudowania, całe miasta,
które przez kilkanaście wieków dziesiątki pokoleń wznosiło i na nie pracowało.
Zadumaj się człowiecze i zaprzestań tworzyć obrzydliwość na ziemi, którą
niesie broń zmagazynowana na całej kuli ziemskiej, przerażająca i zła.
Zastanówcie się, jeżeli gdzieś wydarzy się trzęsienie ziemi, dlaczego to się stało?
Dlaczego właśnie tam, czy to jest karą - pytacie. Nie, to jest tylko dzieło waszych
grzechów, grzechów całej ludzkości a dzieje się tak, by ludzkość pamiętała i opamiętała
się, że Bóg Najświętszy jest cierpliwy, bardzo cierpimy, ale jest też mocen tę planetę zmienić w perzynę. Ale tego nie robi, a wy jeden drugiego straszycie bronią nuklearną.
Od piątku, tj. od 10 października 1986 r. ziemia w Salwadorze trzęsie się, doliczono się wstrząsów 1.300. I co ci to mówi człowiecze? Gdyby Bóg Święty chciał, to ta cała piłeczka, jaką jest ziemia w kosmosie, uległaby zniszczeniu w przeciągu trzech dni. Ale Bóg Najświętszy w Trójcy Jedyny nie chce tego uczynić, tylko przypomina ludzkości, że jest mocen zniszczyć całą ziemię i że te arsenały zbrodniczej broni nuklearnej, jaką ludzie sobie gotują i skrzętnie chowają po swoich magazynach, myśląc tajemnie, że wojnę mogą rozszerzyć i na kosmos, i zabrać Królestwo Boże. Teraz wam mówię, dzieci kochane, mądrzy jesteście, bo dałem wam siedlisko, gdzie powstają myśli, tj. mózg Ruszcie tym mózgiem, zamyślcie się i zatrzymajcie wstrząs zagniewanej ziemi. Bo gdy te wstrząsy zechcą ogarną całą kulę ziemską, która będzie w drgawkach epileptycznych, będzie wtedy konała, a wraz z nią cała wasza tu kultura, dobra materialne i wy ludzie, mieszkańcy tej planety. Może tak być, dzieci Moje, jako kara za zbrodnię, którą chcecie dokonać jedni na drugich. To, co dziś się dzieje na ziemi salwadorskiej jest przypomnieniem dla wszystkich narodów świata, bo wcale nie więcej grzeszny jest ten naród, niż cała ludzkość. Wśród tego narodu biednego, w czasie tego kataklizmu, rozgrywa się uboczny dramat wojny domowej. Brat zabija brata i to jest działanie złych mocy. Objawia się ono w walkach bratobójczych,
w wyniszczeniu sił tego narodu, sił żywotnych i materialnych. 0ziś, kiedy ten naród
cierpi i drży z lęku przed kataklizmem, który jest nie do powstrzymania, przed wstrząsami ziemi, uparte, złe siły ducha nieczystego niszczą walkami bratobójczymi
niewinny naród, udręczony przez głupotę niszczycielskiego złego ducha.

Powtarzam wam, dzieci Moje, jeśli ludzkość nie zmieni swoich serc
kamiennych i chciwych na serca pełne miłości, dobroci — to mówię wam,
nim ludzkość użyje swych arsenałów broni nuklearnej i chemicznej, może otrzymać
karę, na którą zasłuży, karę w postaci totalnego wyniszczenia jej, tak, jak w czasie potopu,
tj. poprzez trzy dni wstrząsów i poruszenia ziemi wstrząsami tektonicznymi na całej planecie. A co za tym idzie - zjawią się pożary, ogień, zniszczenie i wówczas to już nie będzie mowy o pomocy jeden drugiemu, bo wszystko ulegnie zagładzie. To jest ta wizja Apokaliptyczna. Gazy, wydobywając się z ziemi zapłoną. Ogień będzie obejmował całą ziemię, ogień, którego nikt z ludzi nie potrafi ugasić, i tak spłonie cywilizacja XX wieku.

Dzieci Moje, dlaczego wam to mówię? Bo oczekuję poprawy serc waszych.
Bo to, co wy obecnie czynicie, jest karygodne, łobuzerskie. Ziemia dygoce.
1300 drżeń naliczyliście, a wy w zapamiętałej nienawiści dalej krew bratnią
przelewacie. Czy widzicie swój sens w tym, czy bezsens. Ziemia dygoce, giną
ludzie, a wy zabijacie się nawzajem w walkach bratobójczych. O, zgrozo, dokąd
będę cierpiał waszą nienawiść brata do brata, waszą nienawiść do Boga Wszechmogącego w Trójcy Jedynego? Gdybyście mieli miłość, to w tych chwilach strasznych dla całego narodu, sercami zbratalibyście się, stalibyście się dobrą, świętą rodziną.

Dzieci Moje ukochane, opamiętajcie się! Bóg was kocha miłością niepojętą.
Syn Boży oddał samego siebie, byście mogli żyć w obfitości, w dobrym, lecz
wy zawsze skłaniacie się do złego ducha niezgody. Zapragnijcie się kochać,
proszę was, pomagajcie sobie wzajemnie i nie tylko w niedoli i nie tylko w wielkich, strasznych kataklizmach. Pomagajcie sobie czynami miłości i miłosierdzia, pomagajcie sobie dobrocią i miłością^ wyrozumiałością przy stołach konferencyjnych. Patrzcie
oczami dobrymi, rozumnymi i powiedzcie tak: Bóg stworzył nam piękną planetę, zadbał o nas we wszystkim. Żyjemy tu na ziemi, która jest najpiękniejszą planetą w układzie słonecznym, piękna i bogata i nie możemy jej zniszczyć przez upór i głupotę, ale dbać
o nią w dobrym. To wy, , mężowie stanu powinniście zadbać o kraje biedne, zubożałe
i uczynić dla nich dobrobyt, aby życie tych ludzi siało się piękne i godne szlachetnej cywilizacji. Wiedzcie, dzieci Moje, że wasze wydatki na zbrojenia są wielkie, w ten
sposób okradacie całą ludzkość. Te arsenały broni nuklearnej są największą zbrodnią
przez was popełnioną przeciw ludzkości całego świata. Proszę was, bądźcie roztropni, bardzo roztropni. Powtarzam wam: Ten, który tę ziemię uczynił, jest mocen w jednej
chwili ją roztrącić. A wy nie broni szukajcie nowoczesnej, by jeden drugiego zniszczyć,
ale pokoju i miłości braterskiej. Powiadam, nie broni, szukajcie, ale dokładnego rozeznania, co ona uczyni dla świata i wpatrzcie się w Serce Moje, Serce Chrystusa Pana, pełne
miłości i miłosierdzia. Zastanówcie się też, czy rzeczywiście jest Zgodne
z Wolą Boga Wszechmogącego to, co wy czynicie, by miliony,
miliardy istnień ludzkich zniszczyć wojną szaleńczą.

Dzieci Moje, Wolą Bożą jest, abyście żyli w dobrobycie, abyście co 40-ci, 20-cia
lat nie zrywali się w huraganowej nienawiści jeden do drugiego, naród na naród,
ale byście wypełniali Wolę Bożą zgodnie z przykazaniami Bożymi.

Miłości! Jeszcze raz Miłości, Miłosierdzia — a Bóg ześle wam łaskę, która wam zabezpieczy dobrobyt i życie w pięknym rozkwicie. Łaska ta poszerzy waszą kulturę
nie ku upadkowi, a ku wzlotom, a każdy z was powinien zapamiętać piąte przykazanie:
nie zabijaj córko dziecka poczętego, nie zabijaj dla zysku, nie zabijaj brata w walkach bratobójczych, nie zabijaj w wojnie, która pochodzi od złych mocy, od złego ducha.

Dzieci Moje ukochane. Bóg to Miłość, wielka cierpliwość szanująca
każde serce, to miłosierdzie. Długo, długo czeka na waszą poprawę
Najświętszy Bóg w Trójcy Jedyny, przygląda się waszym czynom, waszemu
postępowaniu, waszej nieprawości. Ale finałem końcowym dla was jest Jego
uderzenie, bo święty gniew Boży przeradza się w czyn. Odstąpcie od judzenia
brata ha brata, od knowania serc waszych nieczystych, od komasowania broni
nuklearnych. Pozwólcie, drogie .dzieci żyć w sercach waszych i wszystkich ludzi
świętej miłości Bożej, świętemu miłosierdziu. Pozwólcie, by W sercach waszych
i wszystkich ludzi zagościł wieczny pokój, wieczna sprawiedliwość. A to dzieci uzyskacie przez modlitwę, pokutę i częste kontaktowanie się z Chrystusem Panem, który czeka na was w każdym kościele pod postacią Chleba Przenajświętszego, który daje żywot wieczny.

cdn...

ZOFIA NOSKO